Baszta Kowalska znów otwarta. Sądeczanie weszli w średniowieczny klimat

Baszta Kowalska znów otwarta. Sądeczanie weszli w średniowieczny klimat

Pod Basztą Kowalską w Nowym Sączu tego dnia zrobiło się tłoczno i głośno, ale nie od miejskiego pośpiechu, tylko od rycerskich pojedynków, dawnych tańców i rozmów o historii. Zamiast zwykłego otwarcia był średniowieczny piknik, który przyciągnął mieszkańców ciekawych zarówno zabytku, jak i nowej ekspozycji. W środku czekają już ślady archeologicznych odkryć, stare fotografie i opowieść o miejscu, które przez lata pozostawało poza zasięgiem zwiedzających.

  • Pod basztą spotkały się pokazy i ciekawość mieszkańców
  • W środku pokazano ślady badań i strażniczą izbę
  • Grupy wrócą tu po wcześniejszym umówieniu

Pod basztą spotkały się pokazy i ciekawość mieszkańców

Piknik zorganizowano 30 maja i był on świętem nie tylko dla miłośników historii, ale też dla tych, którzy po prostu chcieli zobaczyć odrestaurowaną Basztę Kowalską z bliska. W programie znalazły się pojedynki rycerskie, warsztaty rzemiosł historycznych, tańce średniowieczne oraz poszukiwanie skarbów. Osoby z Kartą Nowosądeczanina mogły liczyć także na poczęstunek, co dodatkowo wydłużało czas spędzony przy baszcie.

W uroczystości uczestniczył prezydent Ludomir Handzel, który nie krył znaczenia tego momentu dla miasta.

„Dzisiaj wielki dzień. Po wielu, wielu latach oddajemy do Państwa dyspozycji Basztę Kowalską” – powiedział.

Sam akcent był prosty, ale wymowny. Po latach prac do zwiedzających wraca jeden z najbardziej rozpoznawalnych śladów dawnego miasta, a wraz z nim fragment historii, który nie żyje już wyłącznie w opowieściach.

W środku pokazano ślady badań i strażniczą izbę

Zwiedzający mogą już zobaczyć przedmioty wydobyte przez archeologów podczas prac na terenie ruin zamkowych. Obok nich pokazano przedwojenne fotografie budowli, które pomagają wyobrazić sobie, jak zmieniało się wzgórze zamkowe na przestrzeni lat. Urządzono też pomieszczenie strażników wieży z XIV i XV wieku, co nadaje całej ekspozycji bardziej namacalny, niemal teatralny wymiar.

Sama Baszta Kowalska to jedyna ocalała część średniowiecznych obwarowań Nowego Sącza. Najpewniej powstała w XV wieku i należała do kilku baszt strzegących miasta. Jej załogę stanowili kowale, stąd wzięła się nazwa. W bezpośrednim sąsiedztwie Zamku Królewskiego pełniła rolę obiektu związanego z jego obroną, a styczniowy wybuch w 1945 roku poważnie ją uszkodził. Po wojnie została odbudowana, a dziś znów można wejść do wnętrza, w którym w przyziemiu mieści się lapidarium z kamiennymi elementami architektonicznymi z zamku, a na pierwszym piętrze ekspozycja archeologiczna i średniowieczna diorama.

Grupy wrócą tu po wcześniejszym umówieniu

Miasto zapowiada, że Baszta Kowalska będzie udostępniana także grupom zorganizowanym, ale po wcześniejszym ustaleniu terminu z pracownikiem Centrum Informacji Turystycznej. To ważna wiadomość dla szkół, wycieczek i osób, które chcą połączyć spacer po centrum z krótką lekcją o dawnych obwarowaniach miasta.

Kontakt do Centrum Informacji Turystycznej: – telefon 18 44 42 422
– e-mail: [email protected]

Handzel przypomniał również, że działania związane z odbudową zamku nadal trwają. Otwarta baszta nie zamyka więc tematu. Raczej stawia pierwszy wyraźny krok w stronę szerszego przywracania sądeckiego wzgórza zamkowego mieszkańcom i gościom.

na podstawie: Urząd Miasta.