Rytm Twórczości w Ludźmierzu pokazał, że tradycja nadal gra

Rytm Twórczości w Ludźmierzu pokazał, że tradycja nadal gra

W Instytucie Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich w Ludźmierzu 24 czerwca 2026 roku spotkały się dwa światy, które zwykle najlepiej działają razem: muzyka i rzemiosło. To właśnie tam uczestnicy warsztatów pokazali, co da się wypracować cierpliwością, regularną pracą i dobrą opieką instruktorów. 🎻🧵

  • Rytm Twórczości w Ludźmierzu zamienił naukę w pokaz, który robi wrażenie
  • Haft, skóra i góralskie kroje dostały tu własny, mocny finał

Rytm Twórczości w Ludźmierzu zamienił naukę w pokaz, który robi wrażenie

Podczas wydarzenia Rytm Twórczości | Podsumowanie działalności warsztatów w Ludźmierzu wybrzmiały efekty wielu miesięcy zajęć w Pracowni Muzycznej. Były skrzypce pod kierunkiem Krzysztofa Gocała, basy prowadzone przez Annę Trebunię-Wyrostek, heligonka u Jakuba Guzika i cymbały przygotowane przez Piotra Kreta. Swoją pracę zaprezentowała też sekcja ze Szczawnicy, prowadzona przez Wiesława Majerczaka, który uczył skrzypiec i basów.

To nie był tylko pokaz techniki. W takich momentach najlepiej widać, że tradycyjna muzyka żyje wtedy, gdy ktoś naprawdę ją ćwiczy, oswaja i przekazuje dalej. W Ludźmierzu słychać było właśnie ten wysiłek - spokojny, konsekwentny i bardzo konkretny.

Haft, skóra i góralskie kroje dostały tu własny, mocny finał

Równolegle swoje efekty pokazały pracownie rzemieślnicze. Kaletnictwo prowadził Paweł Śmiałek, kuśnierstwo Stanisław Gąsienica-Wawrytko, a krojem i szyciem portek góralskich zajmował się Tadeusz Szostak-Berda. Do tego doszedł haft biały pod opieką Krystyny Stramy, wyszywanie koralikami gorsetów koordynowane przez Bogusławę Mąkę oraz krój i szycie gorsetów prowadzone przez Dorotę Kozak.

Najważniejszy moment przyszedł na końcu: uczestnicy odebrali certyfikaty ukończenia zajęć. Dla jednych to będzie pamiątka, dla innych - bardzo konkretne potwierdzenie zdobytych umiejętności. W praktyce chodzi jednak o coś jeszcze większego: o podtrzymanie lokalnych tradycji, które w takich pracowniach nie trafiają do gabloty, tylko dalej pracują w rękach ludzi.

na podstawie: MCK.