Folklor zjechał do Nowego Sącza. Karpaty mówiły jednym głosem

Folklor zjechał do Nowego Sącza. Karpaty mówiły jednym głosem

Sądecczyzna na kilka dni zamieniła się w miejsce, gdzie tradycja przestała być tylko muzealnym hasłem, a stała się żywą opowieścią 🌍. Delegaci Światowej Unii Folkloru IGF i laureaci IGF Gold Star 2026 zobaczyli region od kuchni, od sceny i od strony ludzi, którzy od lat pilnują lokalnych zwyczajów.

Harmonogram tej wizyty wyglądał tak:

  • Czwartek, 25 czerwca - Podegrodzie, Zagroda Lachowska „Kubalówka”
  • Piątek, 26 czerwca - Stara Lubowla, zamek, spotkanie z burmistrzem Ľubošem Tomko i pokaz sokolniczy
  • Sobota, 27 czerwca - Nowy Sącz, ratusz oraz 17:00, gala w sali im. Romana Lipińskiego w MCK SOKÓŁ
  • W Podegrodziu delegaci IGF zobaczyli, że lachowska tradycja wciąż pracuje
  • Stara Lubowla i Nowy Sącz połączyły folklor z rozmową o wspólnych korzeniach
  • IGF Gold Star 2026 w MCK SOKÓŁ przypomniała, że lokalność może mieć światowy rozmach

W Podegrodziu delegaci IGF zobaczyli, że lachowska tradycja wciąż pracuje

Pierwszy przystanek był bardzo konkretny i bardzo lokalny. W Podegrodziu, w Zagrodzie Lachowskiej „Kubalówka”, goście trafili do prywatnego etno-muzeum prowadzonego przez Krzysztofa Bodzionego. Zobaczyli chałupę, spichlerz i kuźnię, czyli miejsce, w którym dawne obejście naprawdę ma co opowiadać.

Nie skończyło się na oglądaniu ścian i sprzętów. Delegaci przyglądali się pokazom haftu podegrodzkiego i wyrabianiu bibułowych kwiatów, a Koło Gospodyń Wiejskich podsunęło smaki kuchni lachowskiej. Całość podkreślała muzyka Kapeli „Sercówka” 🎻, więc ta wizyta miała nie tylko charakter studyjny, ale też bardzo przyziemny, smakowity i słyszalny.

Stara Lubowla i Nowy Sącz połączyły folklor z rozmową o wspólnych korzeniach

Drugi dzień przeniósł gości na słowacką stronę granicy. W Starej Lubowli delegacja spotkała się z burmistrzem miasta Ľubošem Tomko, a potem weszła na zamek, gdzie historia nie jest opisana jednym zdaniem, tylko rozłożona na sale, eksponaty i detale. Sporo uwagi przyciągnęły repliki polskich klejnotów koronnych, bo to właśnie taki trop najlepiej przypomina o splatających się dziejach obu krajów.

Ten dzień domknął pokaz sokolniczy 🦅, czyli atrakcja, która dobrze pokazuje, że stare tradycje łowieckie nadal potrafią robić wrażenie, zwłaszcza gdy ogląda je międzynarodowa publiczność.

W sobotę ciężar wydarzeń wrócił do Nowego Sącza. W ratuszu gości przyjął w imieniu prezydenta miasta jego zastępca Artur Bochenek. Rozmowa dotyczyła historii miasta, jego kulturowego charakteru i tego, jak takie spotkania budują mosty między regionami po obu stronach Karpat.

IGF Gold Star 2026 w MCK SOKÓŁ przypomniała, że lokalność może mieć światowy rozmach

Kulminacja przyszła wieczorem w MCK SOKÓŁ. O 17:00 w sali im. Romana Lipińskiego rozpoczęła się gala IGF Gold Star 2026, czyli wydarzenie, które w folklorystycznym świecie ma naprawdę dużą rangę. Złote Gwiazdy trafiły do przedstawicieli Litwy, Mołdawii, Rumunii, Włoch, Ziemi Świętej, Turcji, Słowacji i Polski.

Najmocniej wybrzmiało wyróżnienie dla profesora Józefa Kąsia z Uniwersytetu Jagiellońskiego. To właśnie on, jako dialektolog, od lat pracuje nad tym, by unikalne słownictwo i tożsamość kulturowa mieszkańców Karpat nie zniknęły w codziennym pośpiechu. W takim gronie nagroda ma nie tylko symboliczny ciężar, ale też bardzo konkretny wymiar: przypomina, że język i tradycja są częścią pamięci regionu.

Galowy koncert dołożył do tego jeszcze jedną warstwę. Na scenie pojawili się Krzysztof Trebunia-Tutka z młodymi wykonawcami z Tatrzańskiego Centrum Kultury - grupami „Jutrzenka” i „Zornica”, potem „Dolina Popradu” z Piwnicznej-Zdroju z fragmentem widowiska „Na limiyrzysku”, „Piątkowioki” z tańcami Lachów Sądeckich, kapela „Pogranicze” z Tylicza z tradycyjnym weselnym błogosławieństwem, a także słowacki „Puls” z Preszowa. Dla profesora Kąsia zabrzmiały też nuty z rodzinnej Orawy, więc finał miał wyraźnie osobisty ton.

To był ten rodzaj wydarzenia, po którym łatwo zobaczyć, że folklor nie żyje wyłącznie w archiwach. Tu działa przez ludzi, muzykę, smaki i wspólną pamięć - i właśnie taką opowieść Nowy Sącz wysłał w świat.

na podstawie: MCK Sokół.