Wakacyjne półkolonie w MOK rozkręciły lato. Dzieci wróciły z pomysłami i dyplomami

Wakacyjne półkolonie w MOK rozkręciły lato. Dzieci wróciły z pomysłami i dyplomami

W Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Sączu pierwszy turnus Półkolonii Artystycznych 2026 zostawił po sobie pięć dni pełnych ruchu, twórczej energii i dobrze wykorzystanego wakacyjnego czasu ☀️. Były wycieczki, warsztaty, sport, trochę natury i finał, który domknął ten turnus w bardzo sądeckim stylu - na scenie, z dyplomami i dużą dawką satysfakcji.

  • Pięć dni, pięć różnych odsłon wakacji w rytmie MOK
  • Od pszczół po recyklingowego anioła - ten turnus miał pomysł na każdy dzień
  • 13 lipca rusza drugi turnus, więc wakacyjny rozpęd jeszcze się nie kończy

Pięć dni, pięć różnych odsłon wakacji w rytmie MOK

Ten turnus nie był zwykłym letnim przystankiem. Każdy dzień prowadził dzieci w zupełnie inną stronę - od zabawy po edukację, od ruchu po zajęcia plastyczne. Właśnie w tym tkwi siła takich półkolonii: dzieci nie siedzą w jednym miejscu, tylko cały czas coś przeżywają, sprawdzają i tworzą 🎨.

Plan pierwszego turnusu wyglądał tak:

  • Stary Sącz - RemarLand - start z wodnymi atrakcjami i dużą porcją wakacyjnej frajdy
  • Stróże - Gospodarstwo Pasieczne “Sądecki Bartnik” - spotkanie z pszczołami, warsztaty edukacyjne i degustacja miodów
  • Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Sączu - dzień pod hasłem „Sport to zdrowie i zabawa”, z grami terenowymi oraz zajęciami taneczno-ruchowymi
  • Krynica-Zdrój - spacer po Górze Parkowej, wejście na wieżę widokową i wizyta w Ogrodach Muzyki
  • scena widowiskowa MOK w Nowym Sączu - finał z zajęciami plastyczno-konstruktorskimi i wręczeniem dyplomów

To właśnie ten rytm - ruch, wyjazd, praca rękami i wspólne działanie - budował atmosferę całego turnusu. Dzieci nie tylko spędzały czas razem, ale też miały okazję sprawdzić się w nowych zadaniach i wejść w wakacje z czymś więcej niż tylko planem na leniwy wypoczynek.

Od pszczół po recyklingowego anioła - ten turnus miał pomysł na każdy dzień

Sporo działo się już od pierwszych godzin. Wyjazd do RemarLandu w Starym Sączu rozkręcił wakacyjną zabawę, a później tempo nie spadło ani na chwilę. W Stróżach uczestnicy zajrzeli do świata pszczół i przy okazji spróbowali miodów, więc edukacja dostała tu bardzo smaczny dodatek 🍯.

Kolejny dzień postawił na aktywność. Hasło „Sport to zdrowie i zabawa” nie było pustym hasłem - pojawiły się gry terenowe i zadania taneczno-ruchowe, czyli dokładnie to, co pozwala dzieciom rozładować energię i dobrze się przy tym bawić. Z kolei wyprawa do Krynicy-Zdroju dorzuciła do programu widoki, spacer i chwilę oddechu w otoczeniu górskiej przestrzeni.

Finał miał już bardziej artystyczny i konstrukcyjny charakter. Dzieci z materiałów recyklingowych stworzyły wspólnego anioła, ozdabiając go kawałkami tkanin krawieckich. To był ten moment, kiedy wyobraźnia spotkała się z praktyką, a zwykłe materiały dostały drugie życie. Na końcu przyszedł czas na dyplomy i podsumowanie całej przygody.

W tle była też mała, ale ważna wakacyjna przyjemność. Dzięki wsparciu Lody Koral uczestnicy mogli liczyć na lody, a Kryniczanka zadbała o wodę mineralną. W upalne dni to właśnie takie detale robią różnicę - zwłaszcza kiedy program jest tak intensywny.

13 lipca rusza drugi turnus, więc wakacyjny rozpęd jeszcze się nie kończy

Pierwsza grupa już zakończyła swoją przygodę, ale w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Sączu wakacyjne tempo nie zwalnia. Drugi turnus Półkolonii Artystycznych 2026 startuje 13 lipca i to właśnie wtedy znów wróci ten charakterystyczny miks ruchu, zabawy i twórczej pracy ✨.

Dla wielu rodzin to sygnał, że lato w mieście może mieć naprawdę dobry rytm - bez nudy, za to z pomysłem i wyjściem poza szkolny schemat. A w przypadku MOK-u widać wyraźnie, że półkolonie potrafią łączyć kulturę z codzienną dziecięcą energią w sposób, który zostaje w pamięci na dłużej.

na podstawie: MOK Nowy Sącz.