[PIŁKA NOŻNA] Gol w 86. minucie w Betclic 2. lidze – Stal Stalowa Wola – Sandecja Nowy Sącz 1:0

[PIŁKA NOŻNA] Gol w 86. minucie w Betclic 2. lidze – Stal Stalowa Wola – Sandecja Nowy Sącz 1:0

Maksymilian Hebel trafił w 86. minucie, gdy Sandecja była już blisko wywiezienia ze Stalowej Woli punktu. Sobotni mecz 13. kolejki Betclic 2. ligi zakończył się wynikiem Stal Stalowa Wola – Sandecja Nowy Sącz 1:0. Dla kibiców z Nowego Sącza to dotkliwa porażka: przez większość spotkania utrzymywał się bezbramkowy remis, ale jeden strzał odebrał gościom zdobycz, na którą czekali do ostatnich minut.

Nowosądeczanie przyjechali na Stadion Stali Stalowa Wola w czasie zmian w klubie. Od 5 października drużynę prowadzi Ireneusz Mamrot, zatrudniony po rozstaniu z Rafałem Smalcem na kontrakt do końca sezonu 2026/27, z opcją przedłużenia. Sobotni wyjazd był kolejnym sprawdzianem dla zespołu pod jego wodzą. Tym razem Sandecja długo nie dawała się pokonać, lecz ze Stalowej Woli wraca bez punktów.

Bezbramkowy remis trzymał się długo

Pierwszy odnotowany epizod meczu dotyczył gości: w 8. minucie żółtą kartkę zobaczył W. Plesnierowicz. W 26. minucie do zmiany zostali zmuszeni gospodarze. L. Furtaka zastąpił Szymon Kwapisz, który znacznie później odegrał istotną rolę przy jedynej bramce wieczoru. Na razie wynik się nie zmieniał. Pierwsza połowa minęła bez gola i przy stanie 0:0 obie drużyny schodziły do szatni.

Zaraz po wznowieniu gry Sandecja dokonała zmiany z udziałem E. Kosinskiego i A. Brenkusa. Stal odpowiedziała później roszadami w 60. i 61. minucie, a w szeregach gości kolejne nastąpiły w 65. oraz 71. minucie. Sam przebieg zmian pokazuje, że obie strony szukały rozwiązań w trakcie meczu; nie zmieniało to jednak najważniejszego dla sądeckich kibiców faktu. Na tablicy wciąż było 0:0.

Gospodarze wymienili jeszcze dwóch zawodników w 75. minucie. Sandecja swoją ostatnią podwójną zmianę przeprowadziła w 84. minucie: dotyczyła ona D. Holana i Goku Romana oraz K. Ogorzałego i L. Gerstensteina. Goście byli wtedy o kilka minut od bezbramkowego remisu. Właśnie dlatego to, co wydarzyło się chwilę później, boli w Nowym Sączu najmocniej.

Więcej lokalnych informacji z Nowego Sącza jest na nowosadecki24.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na nowosadecki24.pl/wydarzenie.

Hebel wykorzystał podanie Kwapisza

W 86. minucie Kwapisz asystował przy golu Maksymiliana Hebla. Zawodnik Stali przyjął piłkę w polu karnym, obrócił się i lewą nogą pokonał bramkarza Sandecji. Było 1:0 dla gospodarzy. Stal utrzymała to prowadzenie, a nowosądeczanie nie zdołali już odpowiedzieć. W 88. minucie żółtą kartkę obejrzał jeszcze D. Wolny. Ten sam zawodnik miał w doliczonym czasie okazję sam na sam, lecz nie podwyższył wyniku.

Stal przystępowała do spotkania po wyjazdowej wygranej 2:1 z Górnikiem Łęczna z 17 października, która była jej drugim zwycięstwem z rzędu. Dla Sandecji istotniejszy jest jednak obraz własnego wieczoru: bezbramkowy wynik utrzymywał się przez 85 minut, a mimo to nie udało się zabrać go do Nowego Sącza. O porażce przesądziła akcja przeprowadzona tuż przed końcem podstawowego czasu gry.

W ligowym zestawieniu podanym przy tym meczu Sandecja zajmowała szóste miejsce, Stal ósme, a oba zespoły miały po 19 punktów. Przy tak niewielkich różnicach w tabeli bezpośrednie spotkanie miało szczególną wagę. Poprzedni mecz tych drużyn, rozegrany 28 marca również w Stalowej Woli, zakończył się remisem 0:0. Tym razem do powtórki zabrakło Sandecji zaledwie kilku minut.

Teraz nowosądeczan czeka powrót do gry u siebie. 30 października zmierzą się z Olimpią Grudziądz, a później pojadą na mecze z Sokołem Kleczew i Legią Warszawa II. Najbliższa okazja, by odpowiedzieć na porażkę ze Stalą, nadejdzie więc już za kilka dni.

Stal Stalowa WolaStatystykaSandecja Nowy Sącz
1Gole0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji