Osiecka po męsku rozbiła rutynę i dała piosenkom nowy oddech

2 min czytania
Osiecka po męsku rozbiła rutynę i dała piosenkom nowy oddech

Na XXI edycji Wiosennego Festiwalu Artystów Piosenki PAMIĘTAJCIE O OGRODACH w środę, 25 marca, Marcin Januszkiewicz pokazał, że utwory Agnieszki Osieckiej można słyszeć zupełnie na nowo. Zamiast bezpiecznego powrotu do znanych wykonań był tu ruch w stronę interpretacji, aktorskiego napięcia i świeżego spojrzenia na słowo. 🎶

  • „Osiecka po męsku” w ramach PAMIĘTAJCIE O OGRODACH zabrzmiała jak nowe opowieści
  • Januszkiewicz i muzycy zbudowali wieczór na aktorskim napięciu 🎭

„Osiecka po męsku” w ramach PAMIĘTAJCIE O OGRODACH zabrzmiała jak nowe opowieści

Osiecka od lat żyje w zbiorowej pamięci jako autorka piosenek, które niby znamy na pamięć, a jednak wciąż potrafią zaskoczyć, kiedy ktoś odważy się zdjąć z nich kurz przyzwyczajenia. Januszkiewicz właśnie to zrobił. Przearanżował cały program, czasem mocniej ingerując w melodię i konstrukcję utworów, dzięki czemu klasyki zaczęły brzmieć jak materiał napisany na dziś.

W tej wersji „Wariatka tańczy” dostała cień niepokoju, „Kołysanka dla okruszka” stała się bardziej intymna, a „Nim wstanie dzień” wybrzmiało niemal jak osobisty monolog. Zmiany nie służyły efektowi dla efektu. Chodziło o przesunięcie sensów i o to, by tekst znów pracował pełną mocą, a nie był tylko wspomnieniem dawnego przeboju. ✨

Januszkiewicz i muzycy zbudowali wieczór na aktorskim napięciu 🎭

Siłą tego koncertu była nie tylko odwaga w czytaniu Osieckiej, ale też sposób, w jaki Januszkiewicz prowadził głos. Śpiewał z dużą kontrolą nad barwą i dynamiką, bez przesady tam, gdzie wystarczał drobny gest. To ważne, bo przy takich tekstach najmniejszy fałsz szybko się mści, a tutaj wszystko było podporządkowane znaczeniu słowa.

Dużo dobrego zrobili także muzycy zespołu. Nie trzymali się roli tła, tylko współtworzyli napięcie, kontrast i rytm całego programu. Dzięki temu wieczór miał spójność, mimo że poszczególne piosenki prowadziły w różne emocjonalne strony.

Efekt był prosty do odczytania: publiczność dostała nie sentymentalny powrót do Osieckiej, lecz propozycję, która potraktowała jej twórczość serio i bez lęku przed zmianą. I właśnie dlatego ten koncert zapadł w pamięć. 🎶

na podstawie: MCK.

Autor: krystian