Fałszywy krewny na telefon - tak znikają oszczędności seniorów

Do sądeckich policjantów docierają sygnały o telefonach od osób podających się za krewnych, funkcjonariuszy albo prokuratorów. Oszuści próbują wyciągnąć pieniądze od seniorów, wykorzystując pośpiech, strach i zaufanie. Sądecka Policja ostrzega, że schematy zmieniają się, ale cel pozostaje ten sam - przejąć oszczędności i urwać kontakt, zanim ktoś zdąży sprawdzić historię.
Najczęściej zaczyna się od telefonu od rzekomego wnuka, syna albo córki. Przestępcy szukają numerów w książkach telefonicznych i trafiają do osób, które chętnie odbierają połączenia od „rodziny”. W rozmowie pada prośba o pilną pomoc - na wypadek drogowy, szybki zakup albo inne nagłe zdarzenie. Oszust nie pozwala się rozłączyć, tak prowadzi rozmowę, by senior nie zdążył zadzwonić do bliskich ani spokojnie ocenić sytuacji.
W zależności od tego, gdzie trzymane są pieniądze, przestępcy uruchamiają inny wariant. Gdy oszczędności są w domu, pada polecenie, by włożyć gotówkę do koperty albo torby i przekazać ją osobie, która zaraz pojawi się pod drzwiami. Gdy w grę wchodzi bankowość internetowa, oszust wyciąga login i hasło albo każe przelać środki na wskazane konto. Jeśli pieniądze są w banku bez dostępu online, senior słyszy polecenie, by wypłacić gotówkę, czasem także z kredytu, a potem przekazać ją dalej. Według opisu policji kurier, taksówkarz albo „znajomy” krewnego potrafi zjawić się w mieszkaniu w ciągu kilkudziesięciu minut.
Oszuści nie zatrzymują się na jednej roli. Modyfikują scenariusz i przedstawiają się jako adwokaci albo prokuratorzy. Wmawiają, że członek rodziny ma poważne kłopoty z prawem - na przykład wnuk miał spowodować śmiertelny wypadek, a córka miała składać fałszywe zeznania. Żeby to uwiarygodnić, do rozmowy wchodzą kolejne osoby podające się za policjantów. Pada też polecenie, by zadzwonić pod 112 lub 997, ale słuchawki nie należy odkładać - po drugiej stronie czeka już następny oszust, który potwierdza całą historię.
W kolejnym etapie senior ma oddać gotówkę kurierowi, zostawić ją we wskazanym miejscu albo wyrzucić przez okno. Przestępcy obiecują, że pieniądze zostaną „oznaczone specjalną farbą” i będą bezpieczne. W rzeczywistości to tylko sposób na szybkie przejęcie oszczędności. Takie działania są przestępstwem i podlegają ocenie na gruncie Kodeksu karnego, a za oszustwo grozi wymierzona kara przewidziana przez prawo.
Sądecka Policja przypomina, by nie ufać telefonicznym prośbom o pieniądze, nie przekazywać gotówki obcym i każdą taką historię sprawdzać bezpośrednio u bliskich. Funkcjonariusze podkreślają też, że sami nigdy nie odbierają pieniędzy, nie proszą o ich przekazywanie nieznajomym i nie wciągają mieszkańców w rzekome tajne akcje. W razie wątpliwości trzeba natychmiast zadzwonić pod 112.
To jedna z najbardziej bezwzględnych metod oszustwa, bo przestępcy polują nie na nieuwagę, lecz na emocje. Wystarczy kilka minut rozmowy, by człowiek został odcięty od rodziny, zmanipulowany i pozbawiony całych oszczędności.
na podstawie: Policja Nowy Sącz.
Ostatnie Artykuły

Co teraz kolekcjonują dzieci?

Angielski z finansami w tle – do szkół trafi nowy zestaw materiałów

Punkty darmowej pomocy prawnej zmieniają adres. Od maja czeka nowa lokalizacja

Sądecka policja rusza z majowymi kontrolami - kierowcy i turyści na celowniku

Młody teatr z Nowego Sącza błysnął w Bajdurku i wyłonił finalistów

Lektury z finansami w tle. Nowe materiały mają odświeżyć lekcje polskiego

Matematyka dostanie finansowy wymiar. Do szkół trafi nowy pakiet

Konie w Nawojowej pokazują drogę od pasji do zawodu

Wywiadówka z nowym tematem. Pieniądze i kieszonkowe wchodzą do rozmów

Piwniczna-Zdrój z Złotą Różdżką - Łużna znów dała głos folklorowi

Sądecki i tarnowski głos wybrzmiał mocno w krakowskim OKR

Podhale w ruchu - instruktorzy tańca uczyli się tradycji od środka

Stulatkowi z Heleny złożono życzenia. Prezydent odwiedził pana Czesława

