Tra, ta, ta - dzieciaki w Nowym Sączu odkrywają, że trąbka to nie tylko dźwięk, ale cała przygoda

Tra, ta, ta - dzieciaki w Nowym Sączu odkrywają, że trąbka to nie tylko dźwięk, ale cała przygoda

W Małopolskim Centrum Kultury rozbrzmiewały ostatnio dźwięki, które zwykle słyszymy z wieży mariackiej. Tyle że tym razem trąbka zabrzmiała z balkonu sali im. R. Sichrawy - i to w rękach zawodowca, który pokazał dzieciakom, że ten instrument kryje więcej sekretów, niż mogłoby się wydawać.

  • Jak trąbka z trzema tłokami podbiła serca małych melomanów
  • Eufonium wyskoczyło z futerału jak dzwon - dosłownie
  • Kolejna szansa na muzyczną przygodę

Jak trąbka z trzema tłokami podbiła serca małych melomanów

Warsztaty z cyklu „Do-re-mi. Tak orkiestra pięknie brzmi" tym razem obróciły się wokół instrumentu, którego nazwa brzmi jak zagadka sama w sobie. Dzieci zgadywały, jak się nazywa ktoś, kto gra na trąbce - propozycje były zachwycająco twórcze: od „trąbkarza" po „trąbkonistę". W końcu padło: trębacz. A konkretnie Marcin Madziar, który nie tylko zagrał „Hejnał Mariacki", ale też pokazał, że trąbka z tłumikiem brzmi jak zaczarowany przedmiot prosto z ulubionych bajek.

Największe wow wywołały jednak same tłoki. Dzieciaki zastanawiały się głośno: jak to możliwe, że saksofon ma tyle klap, a trąbka ledwie trzy tłoki, a i tak da się z niej wycisnąć tyle dźwięków? Porównywanie instrumentów okazało się świetną metodą na zrozumienie, jak działa ta metalowa tuba.

Eufonium wyskoczyło z futerału jak dzwon - dosłownie

Niespodziankę przygotował Grzegorz Wróbel z Orkiestry Dętej przy OSP w Męcinie oraz Miejskiej Orkiestry Stary Sącz. Wielki futerał, który wylądował w sali, wywołał lawinę domysłów. „To chyba dzwon!" - krzyknęło ktoś. A to było eufonium - instrument, którego większość dzieci widziała po raz pierwszy w życiu. Wspólne granie z trębaczem dało efekt, którego nie da się zapomnieć: dwa różne światy brzmieniowe spotkały się w jednym marszu.

Na koniec dzieciaki spróbowały sił w roli dyrygentów. Z metronomem w ręku i zapałem w oczach pokazywały muzykom, kiedy grać głośniej, kiedy ciszej, kiedy szybciej. Gest ma moc - to odkrycie zawsze robi wrażenie.

Kolejna szansa na muzyczną przygodę

Cykl trwa - kolejne warsztaty odbędą się 10 czerwca. Jeśli macie w domu dzieciaka, który zamiast „co robić?" woli „co słychać?" - to adres obowiązkowy. Małopolskie Centrum Kultury w Nowym Sączu zaprasza na kolejną odsłonę, gdzie orkiestra pięknie brzmi, a dzieciaki jeszcze piękniej słuchają 🎺

na podstawie: MCK.