[PIŁKA NOŻNA] Zagłębie Sosnowiec – Sandecja Nowy Sącz 1:2 w Betclic 2. liga – Piszczek rozstrzygnął derby, goście z Nowego Sącza wywożą trzy punkty

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Zagłębie Sosnowiec – Sandecja Nowy Sącz 1:2 w Betclic 2. liga – Piszczek rozstrzygnął derby, goście z Nowego Sącza wywożą trzy punkty

Zagłębie Sosnowiec – Sandecja Nowy Sącz 1:2 (HT: 1:1). Jako goście na ArcelorMittal Park piłkarze Sandecji wrócili do domu z pełnym łupem po meczu, w którym najwięcej mówić będzie się o bramkarskich pomyłkach i solidnym występie Filipa Piszczka.

Spotkanie w Sosnowcu miało burzliwy początek i nie brakowało w nim emocji. Już w 5. minucie sensacja — kuriozalny błąd bramkarza Mateusza Jelenia sprawił, że piłka odbiła się od Bartosza Snopczyńskiego i wylądowała w siatce. Gospodarze objęli prowadzenie po łatwym początku, a trybuny mogły wierzyć, że to będzie ich dzień. Dla Zagłębia była to chwila, która miała złapać oddech po słabszej serii w lidze.

Sandecja jednak nie spanikowała. W dalszej części pierwszej połowy nasi stopniowo odzyskiwali kontrolę i przed przerwą doczekali się wyrównania — Filip Piszczek znalazł drogę do bramki, przywracając remis 1:1 i dając sygnał, że goście przyjechali po punkty, nie po kompromis. Do przerwy stosunkowo równa historia, ale z wyraźnym poczuciem, że losy meczu mogą się jeszcze odwrócić.

Piszczek bierze sprawy w swoje ręce

Po przerwie tempo wzrosło i konkret przyszedł szybko: w 50. minucie ponownie główną rolę odegrał Piszczek, który skompletował dublet i wyprowadził Sandecję na prowadzenie 2:1. To był moment, w którym goście pokazali najwięcej determinacji i piłkarskiej pewności — zawodnik, który zdobył obie bramki, stał się de facto autorem klasycznego wyjazdowego zwycięstwa. Chwila indywidualnej jakości w decydującym momencie meczu.

Trenerzy przeprowadzili kilka zmian — u gospodarzy w 61. minucie pojawił się Sebastian Sobczak i Yevhen Shikavka, Sandecja odpowiedziała w okolicach 64. minuty podwójną korektą składu, a w 80. minucie na boisku pojawił się Błażej Juszczyk za Piszczka, co pozwoliło trenerowi zabezpieczyć wynik i odświeżyć zespół. Końcówka była nerwowa: żółte kartki dla naszych piłkarzy oraz miejscowych, kilka fauli i próby rozpaczliwych ataków gospodarzy, którzy tego dnia nie potrafili zamienić atutów na kolejne trafienia.

Sandecja pokazuje charakter wyjazdowy — trzy punkty pozwalają utrzymać się w górnej części tabeli, teraz z 27 punktami plasujemy się na 8. miejscu, podczas gdy Zagłębie pozostaje na 13. pozycji z 23 punktami. Dla ekipy z Sosnowca to kolejny nieudany start w rundzie wiosennej, mimo głośnego otwarcia spotkania.

Końcówka nie przyniosła już zmiany rezultatu. Kartonikami zaznaczyli swoją obecność m.in. Paweł Skalecki (23’) oraz w samej końcówce S. Oure i W. Blyszko z Sandecji oraz S. Sobczak u gospodarzy — atmosfera zrobiła się ostra, ale wynik pozostał niezmieniony.

Co dalej?

Dla Sandecji ten wyjazd do Sosnowca będzie miłym wspomnieniem przed kolejnymi starciami — już 1 marca czeka nas mecz z Jastrzębiem, a potem domowe pojedynki z Hutnikiem Kraków i wyjazd do Chojnic. Zagłębie z kolei spróbuje odbudować formę w starciach z rezerwami Śląska i Podhalem, a także w meczu z Olimpią Grudziądz.

Dla kibiców z Nowego Sącza to sobotni wieczór pełen satysfakcji — Sandecja udowodniła, że potrafi wygrywać na trudnym terenie, a bohaterem został zawodnik, który wziął odpowiedzialność za losy spotkania.

Zagłębie SosnowiecStatystykaSandecja Nowy Sącz
1Gole2

Autor: redakcja sportowa nowosadecki24.pl