Sonia rzuca wyzwanie Raskolnikowowi - „Zbrodnia i Kara” wraca na scenę MOK

FOT. MOK Nowy Sącz
W holu Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Sączu zrobiło się teatralnie i gęsto od emocji - publiczność znów spotkała się z Dostojewskim za sprawą lokalnego zespołu. Spektakl w reżyserii Szymona Budzyka przypomniał, że klasyka potrafi zaskoczyć świeżym spojrzeniem i mocną grą aktorską.
- Zbrodnia i Kara pokazuje, że klasyka potrafi utkwić w pamięci widza
- Debiut Aleksandry Oratowskiej w roli Sonii potwierdza, że nowe twarze robią różnicę
Zbrodnia i Kara pokazuje, że klasyka potrafi utkwić w pamięci widza
Przedstawienie Teatru Robotniczego im. Bolesława Barbackiego w Nowym Sączu nie opiera się tylko na znanym tekście - to spotkanie postaci i emocji, które na scenie nabierają nowego ciężaru. Reżyser Szymon Budzyk wyciąga z powieści momenty, które pulsują na scenie, a zespół aktorski daje temu wyraz zarówno w napięciu, jak i w cichych, intymnych chwilach. Atmosfera w sali MOK była skupiona, ale i pełna żywego zainteresowania publiczności - takie wieczory przypominają, dlaczego lokalny teatr ma dla miasta znaczenie. 🎭
Debiut Aleksandry Oratowskiej w roli Sonii potwierdza, że nowe twarze robią różnicę
Najmocniejszym zaskoczeniem wieczoru okazał się debiut Aleksandry Oratowskiej jako Sonia - młoda aktorka wkroczyła na deskę z naturalnością, która rzadko pojawia się przy pierwszych występach. Jej interpretacja była subtelna, pełna wrażliwości i scenicznej pewności; to portret, który długo zostaje w pamięci widza. Taka premiera cieszy oko mieszkańca miasta - widać, że lokalne talenty rozwijają się tu i teraz, a scena w Miejskim Ośrodku Kultury daje im pole do popisu. 😊
Jeśli chcesz przypomnieć sobie wieczór albo zobaczyć nowe oblicze klasyki i debiutantkę w akcji - zapraszamy do obejrzenia zdjęć z przedstawienia 📸
na podstawie: MOK Nowy Sącz.
Autor: krystian

