[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Unia Skierniewice – Sandecja Nowy Sącz 2:2

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Unia Skierniewice – Sandecja Nowy Sącz 2:2

Sandecja Nowy Sącz wywiozła ze Skierniewic remis, choć jeszcze do przerwy wszystko wskazywało na to, że lider zbuduje sobie bezpieczną przewagę. Po 45 minutach Unia prowadziła 2:0, ale w drugiej połowie mecz całkowicie zmienił swój rytm i zakończył się wynikiem 2:2.

W niedzielne popołudnie, 12 kwietnia, na Stadionie Miejskim w Skierniewicach gospodarze szybko pokazali, dlaczego są na pierwszym miejscu tabeli. Już w 5. minucie na listę strzelców wpisał się K. Toporkiewicz, a tuż przed przerwą wynik podwyższył K. Sabillo. Sandecja długo nie potrafiła znaleźć odpowiedzi, a przy okazji sama wpadła w nerwowy fragment gry, co potwierdziły kolejne żółte kartki i coraz większa intensywność pojedynków.

Sandecja wróciła z dalekiej podróży

Po zmianie stron obraz meczu powoli zaczął się odwracać. Trenerzy sięgnęli po zmiany już w przerwie, a w 60. minucie Sandecja odpowiedziała kolejnymi roszadami Sandecja Nowy Sącz. Z czasem goście zaczęli grać odważniej i częściej przesuwać ciężar gry pod pole karne Unii. To przyniosło efekt dopiero w końcówce, ale efekt bardzo wyraźny.

W 84. minucie kontaktowego gola zdobył W. Plesnierowicz, a w 90. minucie wyrównanie zapewnił A. Wolczek. Dla zespołu z Nowego Sącza to remis, który smakuje jak uratowany mecz, bo odrabianie strat na terenie lidera w takiej fazie spotkania nie zdarza się codziennie. Z drugiej strony można mieć też poczucie niedosytu, bo po takim finiszu było blisko pełnej puli.

Punkt ważny, ale emocji nie brakowało do samego końca

Sandecja po tym spotkaniu wciąż utrzymuje się w ścisłej czołówce Betclic 2. ligi. Remis w Skierniewicach, na boisku zespołu prowadzącego w tabeli, ma swoją wagę, zwłaszcza że przed meczem różnica punktowa między drużynami była wyraźna. Z perspektywy nowosądeckich kibiców najważniejsze jest jednak to, że ich zespół nie spuścił głowy po słabszej pierwszej połowie i zdołał wrócić do gry.

Po takim meczu zostaje mieszanka emocji. Z jednej strony świetny finisz i dwa trafienia, które odwróciły losy spotkania. Z drugiej — świadomość, że przez długi czas Sandecja musiała gonić wynik ustalony już w pierwszej połowie. Ostatecznie do Nowego Sącza wraca cenny punkt i poczucie, że ten zespół potrafi walczyć do samego końca.

Unia SkierniewiceStatystykaSandecja Nowy Sącz
2Gole2