Puzon, tuba i kazoo porwały dzieci w muzyczny marsz w Nowym Sączu

Puzon, tuba i kazoo porwały dzieci w muzyczny marsz w Nowym Sączu

W Małopolskim Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu muzyka nie siedziała cicho w nutach. Trzecie spotkanie z cyklu DO-RE-MI. Tak Orkiestra Pięknie Brzmi zamieniło salę w małe laboratorium dźwięku, w którym dzieci z klas I-III szkół podstawowych mogły podejść do instrumentów naprawdę blisko 🎶

  • DO-RE-MI. Tak Orkiestra Pięknie Brzmi wciągnęło dzieci w blaszany świat
  • Puzon, tuba i sakshorn pokazały, że blacha ma charakter
  • Kolejne muzyczne spotkanie już 29 kwietnia

DO-RE-MI. Tak Orkiestra Pięknie Brzmi wciągnęło dzieci w blaszany świat

Na rozgrzewkę prowadząca, Ewa Banaś, odświeżyła z uczestnikami to, co już zdążyli poznać wcześniej. Była batuta, partytura i ustnik, a do tego wspomnienie zespołów tanecznych, które potrafią iść krok w krok z orkiestrą dętą. Dzieci nie tylko rozpoznawały te przedmioty, ale też szybko łapały, do czego właściwie służą.

Potem przyszła pora na bajkowy fragment i pierwsze spotkanie z bohaterem warsztatów. Z bliska opowiedział o nim Jakub Curzydło, puzonista, muzyk i pedagog, który przyniósł ze sobą instrument i od razu pokazał, że puzon potrafi mówić własnym głosem. Wystarczyło jedno glissando, by sala od razu skojarzyła dźwięk z postacią Glissanda z Tria Muzycznego.

Puzon, tuba i sakshorn pokazały, że blacha ma charakter

Najwięcej pytań pojawiło się wtedy, gdy dzieci zaczęły sprawdzać, czy na puzonie da się zagrać cicho. Odpowiedź przyszła razem z zagadką - i z konkretem: to tłumik zmienia nie tylko głośność, ale też barwę dźwięku. Duże zainteresowanie wzbudził też lekki, plastikowy puzon dla początkujących, bo dla wielu małych uczestników był to pierwszy tak bliski kontakt z instrumentem, który zwykle robi wrażenie już samym wyglądem.

Curzydło pokazał również tubę i sakshorn, a ciekawym momentem był krótki pokaz gry wyłącznie na ustnikach. Dzieci od razu wychwyciły, że różnice w wielkości przekładają się na zupełnie inne brzmienie. Z bliska można było też zobaczyć, jak instrumenty działają w praktyce, a nie tylko na ilustracji w książce.

W programie znalazło się także uczenie melodii marsza Happy Marching Band, który dzieci zagrają podczas finałowego wydarzenia z orkiestrą dętą. Były animacje, w których instrumenty występowały jako soliści i bohaterowie bajkowych scen, a na koniec wspólne granie na kazoo połączone z maszerowaniem i reakcją na komendy artykulacyjne instruktora grającego na puzonie. 🎺🥁

Kolejne muzyczne spotkanie już 29 kwietnia

Warsztaty zakończyły się dokładnie tak, jak powinny wyglądać dobre zajęcia dla dzieci - z ruchem, dźwiękiem i sporą dawką ciekawości. Po wszystkim nie brakowało chętnych, którzy chcieli jeszcze potrzymać instrumenty w rękach i sprawdzić ich ciężar. Wiele dzieci zdradziło też, że chciałoby uczyć się gry na takich instrumentach.

Kolejne warsztaty muzyczne dla dzieci odbędą się 29 kwietnia br. w Małopolskim Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu.

na podstawie: MCK.