Nowy Sącz ma zyskać kolejową rewolucję. Do Limanowej 20 minut, do Krakowa około godziny

Obraz do artykułu: Nowy Sącz ma zyskać kolejową rewolucję. Do Limanowej 20 minut, do Krakowa około godziny

FOT. Łukasz Hachula zrodlo PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Dla Nowego Sącza projekt Podłęże-Piekiełko oznacza coś znacznie większego niż modernizację torów w sąsiednich miejscowościach. To właśnie czas podróży z miasta ma zmienić się najbardziej - do Limanowej najszybszy pociąg ma dojechać w około 20 minut, a docelowo podróż do Krakowa ma zajmować około 60 minut. Zanim jednak powstanie całe nowe połączenie ze stolicą Małopolski, ważnym etapem będzie uruchomienie trasy przez Pisarzową i Limanową. Prace są już mocno zaawansowane.

Z Nowego Sącza do Limanowej w około 20 minut

Jednym z pierwszych efektów wielkiej kolejowej przebudowy odczuwalnych bezpośrednio w Nowym Sączu ma być znaczne skrócenie podróży do Limanowej.

O trasie i etapie budowy można przeczytać na portalu limanowskie.pl: “Nowa stacja prawie gotowa, pociągi wrócą w 2027 roku”

Największą zmianę przyniesie nowy przebieg linii kolejowej nr 104. Dawna, kręta trasa przez górzysty teren nie pozwalała na szybkie przejazdy. Teraz pomiędzy oboma miastami powstają tunele, estakady, mosty i nowe odcinki torów.

Według obecnych założeń:

  • najszybsze pociągi mają pokonywać trasę Nowy Sącz - Limanowa w około 20 minut,
  • pociągi regionalne zatrzymujące się na wszystkich przystankach mają potrzebować około 35 minut,
  • ruch pasażerski na tym odcinku planowany jest od 2027 roku.

Dla porównania przed rozpoczęciem przebudowy przejazd pomiędzy Nowym Sączem i Limanową zajmował, zależnie od rodzaju pociągu, około 45-60 minut.

To właśnie dlatego postęp prac kilkadziesiąt kilometrów od Nowego Sącza ma dla sądeczan bezpośrednie znaczenie. Modernizowana stacja w Limanowej będzie jednym z punktów na nowej, znacznie szybszej trasie prowadzącej z miasta w stronę Krakowa.

Tunel pod Pisarzową otworzy szybszą drogę z Nowego Sącza

Jednym z najbardziej spektakularnych elementów inwestycji jest tunel pod Pisarzową. Jak podaje portal informacyjny limanowskie.pl, obiekt ma blisko 3,8 km długości i został już wydrążony w skale. Teraz prowadzone są kolejne prace związane z przygotowaniem go do ruchu kolejowego.

Tunel ma wyprostować przebieg trasy pomiędzy Nowym Sączem a Limanową i wyeliminować jeden z problemów starej linii - konieczność prowadzenia pociągów przez trudny, górzysty teren po znacznie dłuższej trasie.

Na nowym przebiegu linii powstaje również przystanek Mordarka. Sama stacja w Limanowej przechodzi natomiast przebudowę wartą około 330 mln zł brutto. Są tam już dwa nowe perony, przejście podziemne oraz szereg nowych obiektów inżynieryjnych.

W mieście otwarto również bezkolizyjny przejazd pod torami przy ul. Źródlanej. Kierowcy i piesi korzystają już z nowej infrastruktury przy ul. Paderewskiego oraz ul. Żuławskiego.

Dla pasażerów rozpoczynających podróż w Nowym Sączu najważniejsze jest jednak to, że zakończenie tego etapu pozwoli połączyć kolejne gotowe fragmenty przebudowywanej linii nr 104. Pierwsze pociągi na zmodernizowanej stacji w Limanowej mają pojawić się po ukończeniu prac na trasie przez Pisarzową.

Nowy Sącz ma być około godzinę od Krakowa

Znacznie większa zmiana nastąpi po ukończeniu całego projektu Podłęże-Piekiełko. Jak podają Polskie Linie Kolejowe S.A., inwestycja obejmuje modernizację i elektryfikację około 75 km trasy Chabówka - Nowy Sącz oraz budowę około 58 km nowej linii łączącej Podłęże z Tymbarkiem i Mszaną Dolną.

To właśnie nowe tory mają stworzyć brakujące, znacznie krótsze połączenie kolejowe Sądecczyzny z Krakowem. Pociągi będą mogły rozpędzać się na przygotowanych odcinkach do 160 km/h.

Docelowy czas robi największe wrażenie - najszybsze połączenie Nowy Sącz - Kraków ma zajmować około 60 minut.

Od strony Krakowa budowany jest już około 20-kilometrowy, dwutorowy odcinek do Gdowa. W ramach inwestycji powstaną stacje Gdów i Podłęże Balachówka, przystanki Zagórze koło Niepołomic i Wiatowice, a także tunel liczący ponad 900 metrów. Wartość tego kontraktu wynosi niemal 3,2 mld zł brutto.

Całe Podłęże-Piekiełko to przedsięwzięcie szacowane na około 17 mld zł brutto, z czego około 3,5 mld zł wsparcia pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.

Z perspektywy Nowego Sącza warto więc rozdzielić dwa terminy. 2027 rok ma przynieść przede wszystkim szybszą kolej w kierunku Limanowej. Około godzinny przejazd do Krakowa stanie się możliwy dopiero po wybudowaniu pozostałych fragmentów nowej trasy Podłęże-Piekiełko. To właśnie ich ukończenie zdecyduje o tym, kiedy Nowy Sącz rzeczywiście znajdzie się kolejowo około godzinę od centrum Krakowa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Łukasz Hachula zrodlo PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji