Jak trzymać owcę, nie robiąc jej krzywdy - Kurs Strzyżenia Owiec tuż za miedzą

3 min czytania
Jak trzymać owcę, nie robiąc jej krzywdy - Kurs Strzyżenia Owiec tuż za miedzą

Na podwórku pod Tatrami, wśród gdakania i zapachu świeżej siana, ludzie wciągnęli rękawy i stanęli oko w oko z wełną. To wydarzenie dla tych, którzy chcą nauczyć się rzemiosła, które łączy troskę o zwierzę i praktyczny fach - organizatorem była lokalna stajnia wraz z gospodarzem.

  • Kurs Strzyżenia Owiec uczy trzymać owcę bez paniki i bez zadrapań
  • Pokazać jak strzyc, żeby wełna miała wartość i zwierzę zostało bezpieczne
  • Kto będzie następny - warsztat daje praktyczne umiejętności, które warto mieć

Kurs Strzyżenia Owiec uczy trzymać owcę bez paniki i bez zadrapań

W praktyce dużo łatwiej zrozumieć, jak delikatnie obchodzić się z owcą niż podczas wykładu — i właśnie na tym postawiono największy nacisk. Zajęcia, które odbyły się 21 lutego 2026 w Skrzypnem, prowadziliśmy przy stadzie liczącym ponad 200 sztuk, a dziesięcioosobowa grupa wolontariuszy i pasjonatów krok po kroku poznawała techniki bezpiecznego unieruchamiania zwierząt, odpowiedniego chwytu i pracy nożycami. 🐑✂️

Instruktorem był Słowak Šimon Smoleňák - praktyk znany z zawodów. W swojej pracy pokazuje, że szybkość może iść w parze z dbałością o komfort owcy - na zawodach osiągał miejsca na podium, a jedno z jego osiągnięć to ostrzyżenie owcy w około 53 sekundy. Jego podejście do nauczania łączy precyzję i szacunek do zwierzęcia, co szczególnie docenili uczestnicy początkujący.

Pokazać jak strzyc, żeby wełna miała wartość i zwierzę zostało bezpieczne

Strzyżenie owiec to nie tylko pozyskiwanie runa do swetrów i tkanin. To rutynowy zabieg wykonywany dwa razy w roku - ma chronić przed upałem latem i poprawiać higienę zwierząt. Podczas kursu o tym wszystkim mówiono praktycznie: od ustawienia owcy, przez kierunek cięcia, po minimalizowanie stresu, który dla zwierzęcia bywa ważniejszy niż sama szybkość cięcia. Uczestnicy ćwiczyli na żywych zwierzętach, więc każdy ruch musiał być przemyślany i spokojny.

Na osobnym stanowisku testowano też sprzęt i techniki przyspieszające pracę bez uszczerbku dla bezpieczeństwa - od klasycznych nożyc ręcznych po nowocześniejsze maszynki. Wielu przyjechało nie tylko z ciekawości, ale po to, by zdobyć umiejętność przydatną w gospodarstwie i lokalnej gospodarce tekstylnej. 🙂

Kurs pokazał, że to rzemiosło ma przyszłość - zarówno w małych gospodarstwach, jak i wśród osób zainteresowanych rękodziełem i ekologiczną odzieżą. Dla mieszkańca regionu to też okazja, żeby z bliska zobaczyć, jak powstaje surowiec, który często trafia na targi i do rodzinnych pracowni.

Kto będzie następny - warsztat daje praktyczne umiejętności, które warto mieć

Dla tych, którzy wpadli na trenaż z ciekawości, kurs był zastrzykiem wiedzy i motywacją do dalszego działania. Uczestnicy nie tylko uczyli się techniki strzyżenia, ale i empatii wobec zwierzęcia - to element równie ważny jak sprawność rąk. Z zajęć wyszli bogatsi o konkretne umiejętności, które można od razu zastosować w gospodarstwie lub przy projektach związanych z przetwarzaniem wełny.

Jeśli chcesz poczuć, jak to jest pracować z wełną i owcą od podstaw, śledź lokalne ogłoszenia - podobne kursy pojawiają się tam, gdzie są hodowcy i rzemieślnicy gotowi dzielić się doświadczeniem. 🐑🧶

na podstawie: MCK.

Autor: krystian