Historia schodzi z książek na sądeckie ścieżki i zostaje na dłużej

Na Sądecczyźnie marcowe spotkania z najnowszą historią Polski nie zostały w klasie przy biurku. W marcu 2026 roku Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ zabrało uczniów w opowieść, która łączyła szkolną wiedzę, terenowe marsze i pamięć o ludziach stąd 📚
- Marcowe warsztaty z historią pokazały, że przeszłość nadal mocno pracuje w teraźniejszości
- W Liceum św. Kingi w Łącku i w terenie pamięć dostała konkretny adres
- W Nowym Sączu i okolicznych szkołach młodsi też dostali swoją lekcję historii
Marcowe warsztaty z historią pokazały, że przeszłość nadal mocno pracuje w teraźniejszości
Podczas zajęć młodzież przyglądała się temu, skąd wzięły się systemy totalitarne w Europie i dlaczego tyle osób próbowało im się przeciwstawić. W tle wybrzmiewał też powojenny bilans represji - w Polsce skazano wówczas około 250 tysięcy osób, a dziesiątki tysięcy ludzi zginęły w walce, w wyniku prześladowań i wyroków. To nie była sucha lekcja dat, tylko próba zrozumienia, jak łatwo wolność można było wtedy stracić, i dlaczego dziś wciąż warto o niej mówić.
Ważnym wątkiem stało się też podziemie niepodległościowe - jego badanie, porządkowanie pamięci i przekładanie historycznych faktów na język zrozumiały dla młodych odbiorców. Właśnie dlatego warsztaty miały charakter nie tylko wykładowy, ale też praktyczny i terenowy. 🚶
W Liceum św. Kingi w Łącku i w terenie pamięć dostała konkretny adres
Jednym z najmocniejszych elementów całego cyklu było wspólne znakowanie traktu turystycznego tabliczkami Szlaku Sądeckich Żołnierzy Wyklętych. Uczestnicy dotarli też do Cisowego Działu, miejsca śmierci Genowefy Kruczek ps. „Lotte”, sanitariuszki związanej z Przyszową. Taki wyjazd robi różnicę - historia przestaje być abstrakcją, a zaczyna układać się w mapę realnych miejsc i ludzkich losów.
W sądeckiej opowieści ważną rolę odegrali świadkowie i uczestnicy wydarzeń: Jan Witowski ps. „Szlifibruk” oraz Henryk Ferenc ps. „Granit”. To właśnie oni pomagali zachować pamięć o podziemiu, inicjowali pierwsze formy upamiętnień i przypominali, że bohaterowie nie są wyłącznie postaciami z podręcznika. Później tę linię pamięci podjęły także środowiska związane z ruchem „Solidarności”, które kontynuowały pracę nad patriotycznym wychowaniem kolejnych roczników.
W Nowym Sączu i okolicznych szkołach młodsi też dostali swoją lekcję historii
Marcowe działania nie ominęły najmłodszych. Zajęcia odbyły się w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3 w Nowym Sączu, gdzie temat podziemia niepodległościowego podano w przystępnej formie, a także w Szkole Podstawowej im. księdza Jerzego Popiełuszki, gdzie akcent padł na lokalnych bohaterów i miejsca pamięci. Przygotowano również stoisko edukacyjne we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej Oddział w Krakowie oraz Pedagogiczną Biblioteką Wojewódzką - obok materiałów historycznych pojawiły się też repliki wyposażenia z okresu powojennego podziemia.
Taki zestaw działań dobrze pokazuje, jak można opowiadać o najnowszej historii Polski bez patosu, ale z wyraźnym sensem. Tu nie chodzi tylko o przypomnienie faktów. Chodzi o to, by młodzi ludzie zobaczyli, że wolność, suwerenność i pamięć o lokalnych bohaterach nadal mają bardzo konkretny ciężar.
na podstawie: Małopolskie Centrum Kultury.
Autor: krystian
Ostatnie Artykuły

Nowy transport z Grybowa ma ułatwić wyjście z domu seniorom i osobom z niepełnosprawnościami

W grybowskiej stołówce tydzień zacznie się od pomidorowej i makaronu ze szpinakiem

Kotlet na grybowski sposób wyróżnia nowy jadłospis stołówki w Grybowie

Na rynku wyrósł symbol Wielkanocy wysoki na 27,5 metra

Kasa wraca do ratusza, a sądecki urząd przypomina o przelewach

Przedszkolne menu w Grybowie stawia na znane smaki i rybę na koniec

Dzieci sprawdziły, jak rodzi się dźwięk - SOKÓŁ znów postawił na orkiestrę

Historia schodzi z książek na sądeckie ścieżki i zostaje na dłużej

Sądecka Jesień Kulturalna 2026 - ruszyła sprzedaż biletów na mocny sezon

Volvo Car Poland z rekordem rejestracji w 2025 r. Nowości w ofercie na 2026 r. z myślą o dalszej elektryfikacji

Przed świętami rośnie pułapka na klientów - złodzieje liczą na pośpiech

Uczniowie weszli do komendy - zobaczyli służbę z bliska

Biegonice i miejskie spółki dostały sprzęt, który ma wzmocnić bezpieczeństwo Nowego Sącza

