- Święto Kwitnących Sadów w cieniu przymrozków i startu sezonu lotniczego

FOT. Powiat
W Łososinie Dolnej świętowanie miało dwa oblicza. Z jednej strony były pokazy lotnicze, muzyka i tłum gości, z drugiej – niepokój sadowników, którzy po wiosennych przymrozkach patrzyli na straty w sadach. Tegoroczna, jubileuszowa edycja Święta Kwitnących Sadów połączyła radość z bardzo konkretną troską o najbliższy sezon. W tle wybrzmiał też start sezonu lotniczego Aeroklubu Podhalańskiego.
- Lotniczy początek i sceniczny jubileusz przyciągnęły tłumy
- Radość z uroczystości przyćmiły szkody po przymrozkach
- Wójt sprawdzał szkody w terenie
Lotniczy początek i sceniczny jubileusz przyciągnęły tłumy
Na wydarzeniu pojawili się parlamentarzyści, samorządowcy z terenu powiatu nowosądeckiego oraz przedstawiciele starostwa. Wśród nich byli europoseł Arkadiusz Mularczyk, poseł Patryk Wicher, a także członek Zarządu Powiatu Nowosądeckiego Franciszek Kantor i radna powiatowa Aneta Kościelniak. Tak szeroka obecność pokazuje, że Święto Kwitnących Sadów dawno przestało być tylko lokalnym festynem. To już ważny punkt w kalendarzu regionu.
Na uczestników czekały widowiskowe pokazy lotnicze, wesołe miasteczko, stoiska z regionalnymi produktami i występy zespołów muzycznych. Wśród nich szczególne miejsce zajęło Jakubkowanie, które również świętowało swój jubileusz. Na scenie pojawiła się też Ani Wyszkoni, wskazana jako gwiazda wydarzenia. Całość miała charakter święta otwartego, rodzinnego, ale z wyraźnym akcentem na tradycję sadowniczą i lotnictwo.
Radość z uroczystości przyćmiły szkody po przymrozkach
Tegoroczna edycja nie mogła jednak całkiem odciąć się od trudnej rzeczywistości. Wiosenne noce z przymrozkami dały się sadom we znaki, a w wielu miejscach przemroziły kwiaty. Dla ogrodników oznacza to mniej owoców jeszcze zanim sezon zdążył się na dobre rozpocząć. W sadowniczych gospodarstwach takie szkody przekładają się nie tylko na niższe plony, lecz także na realne straty finansowe i dłuższe odbudowywanie potencjału upraw.
Franciszek Kantor, zabierając głos podczas uroczystości, odniósł się właśnie do tej sytuacji. Zaapelował do władz państwowych o utworzenie dodatkowego funduszu, który pomógłby sadownikom stanąć na nogi po zniszczeniach wywołanych przez pogodę. To ważny sygnał, bo przy takich anomaliach lokalne wsparcie często nie wystarcza. Potrzebne są rozwiązania, które pozwolą gospodarstwom przetrwać najtrudniejszy moment, zanim pojawią się jakiekolwiek wpływy z nowego zbioru.
Wójt sprawdzał szkody w terenie
Adam Wolak, wójt gminy Łososina Dolna, poinformował, że jeszcze przed długim weekendem wraz z pracownikami gminy wyszedł w teren, by ocenić skalę zniszczeń. Z jego relacji wynika, że sytuacja nie jest jednakowa we wszystkich częściach gminy. Najpoważniejsze skutki przymrozków widać na terenach położonych niżej, gdzie zimne powietrze utrzymuje się dłużej i mocniej uderza w kwitnące drzewa.
To rozróżnienie ma znaczenie dla sadowników, bo pokazuje, że skutki pogody nie rozkładają się równomiernie. Jedni mogą liczyć na częściowe odbicie plonów, inni będą potrzebowali szerszego wsparcia. Właśnie dlatego tegoroczne Święto Kwitnących Sadów, mimo festynowej oprawy, niosło w sobie wyraźnie poważniejszy ton. Za muzyką i pokazami stał bowiem bardzo konkretny problem, z którym region będzie musiał się zmierzyć jeszcze przez wiele tygodni.
na podstawie: Powiat Nowosądecki.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Ratunek na 6140 metrach i plan na Khan Tengri rozgrzały salę w Grybowie

Grybów uczcił Konstytucję i strażaków. Pod pomnikiem zebrały się sztandary

Kilińskiego bez wody i bez wjazdu po awarii sieci w Grybowie

Szkolne filmy o odpadach zrobiły duże wrażenie w Nowym Sączu

Przy torach ruszą opryski. PKP PLK podały harmonogram prac

- Święto Kwitnących Sadów w cieniu przymrozków i startu sezonu lotniczego

Hackathon w Nowym Sączu szuka pomysłów bez miejsca na półśrodki

Jedna rozmowa i zniknęło niemal 30 tys. zł - Sądeczanka uwierzyła oszustowi

Grybowski bieg majowy znów trzymał w napięciu. Dzieci też pobiegły

Flaga, armatnia salwa i lachowski rytm - Nowy Sącz świętował z rozmachem

Niecew bez przejazdu przez osiem godzin. Drogowcy kładą nową warstwę jezdni

Komedia w MOK wraca na scenę. „Boeing, Boeing” znów zaskoczy obsadą

Bogu na chwałę, ludziom na ratunek. Strażacy mają swoje święto

