Wielkopostne wiersze Hanki Nowobielskiej zabrzmiały w Ludźmierzu

2 min czytania
Wielkopostne wiersze Hanki Nowobielskiej zabrzmiały w Ludźmierzu

W Ludźmierzu wielkopostna poezja dostała oprawę, która od razu ustawiła cały wieczór na właściwej, spokojnej nucie. 12 marca 2026 roku w Instytucie Dziedzictwa Niematerialnego Ludów Karpackich słowo Hanki Nowobielskiej spotkało się z góralskim śpiewem, czernią regionalnych strojów i dźwiękiem skrzypiec oraz fujarek. 🌿

  • Wielkopostne Spotkanie ze Słowem Hanki Nowobielskiej miało góralski ton
  • Hanka Nowobielska wróciła jako poetka od zadumy i Podhala
  • Spotkanie przygotowały dwie instytucje, które dobrze znają podhalański rytm

Wielkopostne Spotkanie ze Słowem Hanki Nowobielskiej miało góralski ton

Na scenie pojawiły się góralki w czarnych strojach regionalnych, które od razu nawiązały do wielkopostnej atmosfery. Każda z nich sięgnęła po wiersz poetki z cyklu „Mój Świątek”, a całość wybrzmiała spokojnie, uważnie i bardzo po podhalańsku.

Do tego doszły instrumenty, które w takim miejscu robią różnicę - na skrzypcach i fujarkach zagrał Andrzej Krzeptowski Bohac. Ten muzyczny akcent nie był tylko dodatkiem, ale dopełnieniem opowieści o poezji zakorzenionej w krajobrazie, wierze i tradycji regionu 🎻

Hanka Nowobielska wróciła jako poetka od zadumy i Podhala

Hanka Nowobielska, czyli Jarosława Janina Fiutowska, całe życie była związana z Białką Tatrzańską. Pisała zarówno językiem literackim, jak i gwarą podhalańską, a jej utwory często dotykają tematów szczególnie bliskich wielkopostnej refleksji - przemijania, wolności, duchowej tęsknoty oraz relacji człowieka z Bogiem i przyrodą.

Właśnie ten wymiar jej twórczości wybrzmiał najmocniej podczas spotkania prowadzonego przez prof. Annę Mlekodaj. Poezja Nowobielskiej wróciła tu nie jako szkolny klasyk do odczytania, ale jako żywy głos regionu, który nadal potrafi poruszyć i zatrzymać na chwilę.

Spotkanie przygotowały dwie instytucje, które dobrze znają podhalański rytm

Wielkopostne Spotkanie ze Słowem zorganizowały Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ oraz Związek Podhalan - Oddział w Ludźmierzu. To właśnie dzięki takim połączeniom kultura ludowa nie trafia do gabloty, tylko dostaje scenę, głos i publiczność, która chce słuchać.

Wieczór w Ludźmierzu pokazał, że poezja zakorzeniona w tradycji nadal ma moc - zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszy jej śpiew, regionalny strój i muzyka, która od razu przywołuje Podhale.

na podstawie: Małopolskie Centrum Kultury.

Autor: krystian